Patrycja Wojtkowiak Fotografia

Patrycja Wojtkowiak Fotografia

Menu

Sara i Michał

Ten dzień był wyjątkowy dla nich i dla mnie. Uświadomiłam sobie jak ogromne szczęście mam do otaczających mnie ludzi. Dzięki uprzejmości Polnej Zdrój i chęci współpracy niezwykle uzdolnionych ludzi zorganizowałam „drugi” ślub Sary i Michała. Mogłam zaprosić do współpracy modeli ale pragnęłam pięknych emocji na zdjęciach i to był strzał w dziesiątkę. To jak oni na siebie patrzyli, jak byli podekscytowani i zestresowani było cudowne. Napisali przysięgi na kolejne lata razem i słuchając jak odczytują je stojąc wpatrzeni w siebie, naprawdę się wzruszyłam. Niby to było udawane ale przepełnione emocjami. Nie ukrywam, że moimi również. Czułam się jakbym organizowała swój własny ślub raz jeszcze. Od mojego minęło kilka lat przez które otaczałam się niesamowitymi ludźmi i teraz zrobiłabym to właśnie tak, w tym miejscu, z tymi kolorami i dodatkami. Więc był to taki też trochę mój ślub. W każdym razie emocje były na każdym kroku i mam nadzieję, że zobaczycie je również na zdjęciach. A Wam, Saro i Michale, dziękuję, że staliście się tego częścią i byliście idealni. Życzę Wam żebyście zawsze tak na siebie patrzyli jak tego dnia.

Miejsca nie muszę przedstawiać, jest znane większości zainteresowanych ślubem, magiczna Polna Zdrój

Dekoracje kwiatowe, bukiet i wianek zrobiła tak uzdolniona i wrażliwa kobieta, że nie mogę przestać się nią zachwycać In Bloom Pracownia Florystyczna

Dwuczęściowy komplet Sary był od projektantki, która zmienia oblicze sukien ślubnych, tworzy zwiewne i delikatne kreacje, tak bliskie memu sercu Karolina Twardowska Atelier

Makijaż wykonała, jak na razie, jedyna znana mi wizażystka, która potrafi tworzyć delikatnie, naturalnie i z charakterem, uwielbiam fotografować jej makijaże Ewa Lefek

Uczesanie dopracowała Katarzyna ze Studio 84 delikatnie, lekko, zwiewnie, naprawdę trzeba mieć zdolności do takich upięć.

I tu mój apel, dziewczyny, kobiety, przyszłe panny młode! Taka naturalność jest cudowna, ponadczasowa, klasyczna i zawsze wygra na zdjęciach. Więc róbcie nieprzesadzone makijaże i zwiewne upięcia. Te dwie dziewczyny powyżej naprawdę robią to po mistrzowsku.

Ten zielony szlafroczek jest od Yellow Meadow i jestem w nim zakochana! Nie dość że wygląda to jeszcze jest cudowny w dotyku.

Takie przepiękne zaproszenia, winietki, menu tworzy White Letters cudowna kaligrafia i poczucie smaku, ja tylko zasugerowałam kolory.

Jak bierzecie ślub i chcecie zwiewności przy bukiecie, tak uwielbianej przez fotografów, to konieczne są wstążki od September Atelier

Niezwykły tort stworzyła Sylwia z Torty z Mojesza i dodam, że oprócz tego że jej torty wyglądają to jeszcze niesamowicie smakują.

Lniane obrusy i serwety udostępniły Taftyli wchodzę do nich na stronę i nie mogę się przestać zachwycać.

Na końcu napiszę o mojej nowej pasji, która rośnie i ma tu mały udział, biżuteria, tutaj: opaska do włosów, przypinki do butów i bransoletka Kwiaty i Graty rozwija się i nabiera tempa.

Dziękuję tutaj z całego serca wszystkim zaangażowanym i kłaniam się w pół przed Waszymi talentami. Bez Was nie byłoby tak jak sobie wymarzyłam. Dziękuję.